piątek, 29 maja 2015

Grecka iluzja

Hej!
Bardzo się cieszę, ze blog cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Przyznam się szczerze, że nie spodziewałam się, że wejdę kiedyś na niego i zobaczę, ze dzienna liczba wyświetleń przekroczy 100. Bardzo mnie to cieszy, ale jeszcze większą radość sprawia mi fakt, ze podoba Wam się to co tutaj pisze. Mam nadzieję, ze nadal będę mogła cieszyć się z Waszych odwiedzin ;) A dzisiaj post, który wybrałyście w komentarzach pod wczorajszą notką, mianowicie: biżuteria. ( jutro pojawi się recenzja książki, którą również chcecie zobaczyć ;) ). 

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kolczyki, które stworzyła samodzielnie w małym warsztacie rzemieślniczym podczas moich zeszłorocznych wakacji w Grecji. Kiedy tylko dowiedziałam się, że mogę sobie samodzielnie zrobić kolczyki od razu się za to zabrałam, a efekt mojej pracy ejst widoczny na zdjęciach poniżej. Co myślicie? ;)






kolczyki: hand made


Przy okazji chciałabym Wam jeszcze raz zaprosić na mojego fanpage: KLIK!!!
Ulepszyłam nieco tę stronę i mam nadzieję, że teraz będzie dla Was przyjemniejsza ;)

Pozdrawiam!

czwartek, 28 maja 2015

Wyznania torebkoholiczki ;)

Hej!
Tak jak Wam wczoraj obiecałam, będę konsekwentnie nadrabiać zaległości w blogowaniu. Dzisiaj przygotowałam dla Was post...dotyczący moich torebek! Mam nadzieję, ze post przypadnie Wam do gustu, zwłaszcza, ze kilka z Was prosiło mnie o przygotowanie takiej notki, po tym jak pochwaliłam się Wam na instagramie moim najnowszym zakupem. Z góry chciałabym uprzedzić: uwielbiam torebki, więc post będzie obszerny :)
Zaczynamy:

Tak się prezentuje cała moja kolekcja:



A teraz poszczególne torebki:
















To już cała moja kolekcja. Chciałabym zauważyć, że wszystkie torebki są przeze mnie regularnie noszone (choć może ciężko w to uwierzyć ;) ). Ponadto raz na jakiś czas staram się robić wietrzenie szafy i te torebki, których już nie noszę oddaję znajomym/siostrze/mamie, bądź sprzedaję.

Która torebka najbardziej przypadła Wam do gustu?


Przy okazji chciałąm się Was zapytać o radę. Ostatnio mówiłam Wam, ze planuję bardzo wiele nowych postów. Postanowiłam, ze zapytam się Was jaki post chcecie jutro, zamiast samemu decydować ;) A wiec co wolicie:
1) recenzja książki
2) biżuteryjny wpis
3) post dotyczący robienia porządków i sprzedawania rzeczy w internecie
4) post rozpoczynający nowym książkową serię na blogu

Czekam na Wasze typu w komentarzach ;)

Pozdrawiam!



środa, 27 maja 2015

Historynka- recenzja książki

Hej!
Dawno nie było typowo książkowego postu, dlatego dzisiaj postanowiłam nadrobić te zaległości. Muszę się Wam przyznać, że odkąd skończyłam matury mam w głowie tysiąc pomysłów na nowe posty. Myślę, że blog niedługo stanie się typowo lifestylowy z naciskiem na czytelnictwo i biżuterię, jednak na razie staram się skupiać nad nadrabianiem zaległości. W najbliższym czasie chcę Wam przedstawić recenzje 3 książek, które ostatnio przeczytałam, recenzje magazynu, który ostatnio podbił moje serce, przygotować post o moich torebkach oraz wprowadzić na bloga zupełnie nową serię. Także będzie się działo ;) Jednak póki co, zapraszam na recenzję:


Lucy Maud Montgomery- "Historynka"
ocena: 5/7

Opis fabuły:
Sara Stanley ma dopiero czternaście lat, lecz jej niesamowitym opowieściom nikt nie potrafi się oprzeć. Mieszka w miasteczku Carlisle i to właśnie tam, ku radości znajomych, snuje barwne, poruszające historie. Już wkrótce Sara pozna nowych słuchaczy: Beva i Feliksa, którzy przyjeżdżają do Carlisle na lato. Jeszcze nie wiedzą, że będą to wakacje ich życia, magiczny czas spędzony w krainie wyobraźni i zaskakujących przygód.

Moja ocena:
Na wstępie chciałabym Wam się przyznać, że Historynka nie zdobyła mojego serca w tak dużym stopniu jak wcześniejsze powieści Montgomery, które czytałam. Dawno nie napotkałam na książkę, której czytanie tak by mi się dłużyło, jednak myślę, że mógł się do tego również przyczynić fakt, że ostatnio czytuję głównie powieści Lucy Maud Montgomery, a także fakt, że książkę zaczęłam czytać pomiędzy maturami licząc, ze pomoże mi się ona zrelaksować. 
Lucy Maud Montgomery to niezwykle utalentowana, ale również specyficzna autorka. W każdej z  jej powieści występuje wiele barwnych opisów natury z Wyspy Księcia Edwarda. W powyższej książce również można odnaleźć takie fragmenty. Myślę, że są one naprawdę urokliwe i nadają fabule niepowtarzalności. Jestem pewna, że dla samych tych opisów warto sięgnąć po te pozycję. Ponadto, tak jak we wszystkich powieściach Montgomery i w Historynce możemy spotkać bardzo interesujących i wrażliwych bohaterów.  To co bardzo spodobało mi się w tej powieści to fakt, ze po raz pierwszy w przypadku twórczości tej kanadyjskiej pisarki fabuła jest prezentowana z męskiego punktu widzenia. Uważam, że dzięki takiemu zabiegowi książka jest jeszcze bardziej interesująca. Zwłaszcza, że główną bohaterka jest dziewczyna: Sara Stanley. Jeśli chodzi o sama bohaterkę to niezbyt przypadła mi ona do gustu, oczywiście bardzo podobały mi się opowieści Sary i naprawdę nie mogę odmówić jej talentu do wygłaszania prelekcji, które porywają każdego czytelnika. Jednak według mnie poza niezwykłym talentem do wygłaszania powieści Sara wydała mi się być bardzo przeciętna bohaterką. Tym razem to nie ona skradła moje serce, a będący w książce na drugim planie Piotr Craig. Bardzo polubiłam tego chłopca i już się nie mogę doczekać kolejnego spotkania z nim. Podsumowując, Sara nie jest bohaterką, która skradła moje serce tak jak Ania, Emilka czy Pat, czyli wcześniej bohaterki wykreowane przez Montgomery, jednak z miłą chęcią przeczytam jej dalsze przygody, a po przeczytaniu na pewno podzielę się z Wami moim refleksjami. 

A wy mieliście okazję czytać te powieść? Co o niej sądzicie?

Do następnego!





poniedziałek, 25 maja 2015

Propozycje strojów na wesele

Hej!
Zaczął się już sezon ślubny i wiele z nas ma zaproszenie na chociaż jedne tego lata wesele, dlatego też w dzisiejszej notce postanowiłam przygotować kilka inspiracji jak można się ubrać na taką uroczystość. Która z nich przypadła Wam najbardziej do gustu?

















Jak pewnie zauważyłyście, zdecydowanie preferuję kolory bądź intensywne akcenty, mam nadzieję, zę moje propozycje się Wam spodobają.

Do następnego!










niedziela, 17 maja 2015

Szklana bransoleta

Hej!
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać bransoletkę wykonaną z żółtego szkła. Osobiście uwielbiam szklaną biżuterię, ale wiem, ze nie każdy za nią przepada. Fakt, jest ona zazwyczaj ciężka i bardzo delikatna, jednak dodaje ona stylizacją szyku i jest niepowtarzalna, a dla mnie ta niepowtarzalność jest najważniejsza. Lubię wyróżniać się dodatkami. W mojej kolekcji znajduje się wiele szklanych naszyjników, które sama wykonałam,  ale dziś chciałbym Wam zaprezentować coś innego: żółtą bransoletkę, którą dorwałam na dniach mojego miasta kilka lat temu. Co o niej myślicie?

ps. Bardzo ciężko było mi zrobić zdjęcia, ponieważ kolor bransoletki jest tak intensywny, ze mocno odbija światło.





bransoletka: Dni Kielc

Do następnego!