niedziela, 22 lutego 2015

19 razy Katherine- recenzja książki

Hej!
Dzisiaj przygotowałam dla Was kolejny post z serii książkowych recenzji. Jak pewnie zauważyliście luty zdecydowanie obfituje w posty z tej kategorii. Jest to możliwe dzięki feriom zimowym, dzięki którym mam dużo czasu na czytanie i pisanie dla Was recenzji. Ja osobiście bardzo się cieszę z takiego stanu rzeczy. Zwłaszcza, ze obawiam się, ze kolejne miesiące będą zdecydowanie skromniejsze jeśli chodzi o liczbę recenzji. Nie przedłużając, skupmy się na dzisiejszej pozycji.



John Green- "19 razy Katherine"
ocena: 6/7


Opis treści:
Colin Singleton gustuje wyłącznie w dziewczętach o imieniu Katherine. A te zawsze go rzucają. Gwoli ścisłości, stało się tak już dziewiętnaście razy. Ten uwielbiający anagramy, zmęczony życiem cudowny dzieciak wyrusza w podróż po Ameryce ze swoim najlepszym przyjacielem Hassanem, wielbicielem reality show Sędzia Judy. Chłopcy mają w kieszeni dziesięć tysięcy dolarów, goni ich krwiożercza dzika...

Moja ocena:
"19 razy Katherine" to druga książka Johna Greena, którą przyszło mi czytać. Po nieprzespanej, pełnej łez nocy z "Szukając Alaski" byłam przygotowana na bardzo dramatyczny przebieg akcji i tragiczny finał, dlatego też fakt, że powyższa pozycja kończy się szczęśliwe był dla mnie miłym zaskoczeniem. Według mnie John Green to prawdziwy mistrz grania emocjami i tworzenia młodych, inteligentnych bohaterów. Ktoś kto przeczytał choć jedną jego pozycję z pewnością wie o czym mówię. Moim zdaniem podróż, w którą zabiera nas Colin z "19 razy Katherine" nie może nas nudzić. Przyznam się szczerze, że osobiście przeczytałam tę książkę (która ma nota bene prawie 400 stron) w przeciągu zaledwie dwóch godzin, ponieważ nie potrafiłam się od niej oderwać, a każdy moment wydawał się kluczowy. Myślę, ze mogę wam z czystym sumieniem polecić tę książkę, która na pewno sprawi, że zaczniecie wierzyć w przeznaczenie i miłość od pierwszego wejrzenia. 

A wy czytaliście powyższą pozycję? Co o niej sądzicie?

Pozdrawiam!

3 komentarze:

  1. Świetny post!
    http://amelieatelier.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nie czytałam, ale widziałam już tyle pozytywnych opinii o niej, ze muszę w końcu po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, myślisz ze dostane te pozycje w bibliotece? Po twojej recenzji wydaje się że to fajna książka ;-)

    OdpowiedzUsuń