poniedziałek, 9 lutego 2015

Choroba nie wybiera czyli nieplanowana notka

Hej!
Większość postów staram się planować z kilkudniowym wyprzedzeniem, a ich tematyka jest zazwyczaj ściśle określona. Jednak tym razem postanowiłam stworzyć totalnie spontaniczny wpis. Jest on związany z tym, że od piątku jestem chora i po pierwszych 3 dniach kiedy nie byłam wstanie podnieść się z łóżka, dzisiaj poczułam się na tyle dobrze, że postanowiłam coś do Was napisać spontanicznie. Dzisiejszy wpis nie będzie zawierać żadnej konkretnej recenzji czy pokazania biżuterii. Postanowiłam, że będzie to najbardziej chaotyczny wpis na tym blogu. ;) Gotowi?

1) Wyzwanie "Przeczytam minimum 52 książki w 2015 roku": luty:

Na początku pochwale się swoim lutowym stosikiem. Część z tych książek już przeczytałam, inne dopiero zamierzam przeczytać, jednak na pewno ich recenzje pojawia się wkrótce na blogu. Byciem chorym w moim przypadku ma jeden plus: człowiek ma mnóstwo czasu na czytanie:



W tym momencie czytam "Emilkę z Księżycowego Nowiu". Jest to moja pierwsza książka z kolekcji z Zielonego Wzgórza. Bardzo żałuję, że odkryłam te serię tak późno, jednak od tej pozycji mam zamiar zaopatrzyć się już we wszystkie książki z tej kolekcji. Poza tym zastanawiam się czy nie zamówić sobie poprzednich tytułów z serii o Ani, tych których brakuje jeszcze w mojej kolekcji. Znacie może miejsce gdzie mogłyby być one jeszcze dostępne?

2) Weekend ze skokami narciarskimi:
Niewielu z Was wie, że jestem prawdziwą fanką skoków narciarskich. Oglądam wszystkie zawody i sprawia mi to niesamowitą frajdę. 
Ten weekend okazał się szczęśliwy dla Severina Freunda i Andersa Fannemela, którzy wygrali zawody PŚ w Titisee-Neustadt odpowiednio w sobotę i niedzielę. Zadowolony może być tez nasz reprezentant Krzysiek Biegun, który zwyciężył w zawodach pucharu kontynentalnego w niedzielę. Jednak najważniejsza wiadomością dla każdego fana skoków jest to, że Łukasz Kruczek ogłosił kto pojedzie na Mistrzostwa Świata w Falun. Będą to Kamil Stoch, Piotr Żyła, Aleksander Zniszczoł, Dawid Kubacki, Klemens Murańka oraz Jan Ziobro. Osobiście nie mogę się już doczekać tej imprezy.



3) Stary, ale jary...serial komediowy:
Przeglądając dziś internet natknęłam się na stronę z serialem miodowe lata. Nie wiem jak wy, ale ja osobiście uwielbiałam oglądać ten serial w dzieciństwie. Dzisiaj z niemałą przyjemnością powróciłam do scenariusza dnia wolnego niczym z podstawówki: cieple kakao i oglądanie miodowych lad. Polecam każdemu kto potrzebuje chwili relaksu!


4) Niezwykle kosmetyki:
Podczas przeglądania stron internetowych szukałam również inspiracji kosmetycznych na zbliżającą się studniówkę. Natknęłam się przy okazji na bardzo ciekawy artykuł, który Wam gorąco polecam. Nie przypuszczałam, że kosmetyk może się okazać miniaturowym dziełem sztuki. Pozwolę sobie przytoczyć początek artykułu:

Na co zwracacie uwagę podczas kosmetycznych zakupów? Po pierwsze na cenę, po drugie na jakość, a po trzecie na to jak wyglądają. Czasami zdarza się tak, że kupujemy coś tylko dlatego, że ma piękne opakowanie. Na szczęście prezentowane przez nas kosmetyki nie tylko bosko wyglądają (niektóre to prawdziwe dzieła sztuki), ale są też doskonałej jakości.

A wy na co zwracacie uwagę przy wyborze kosmetyków?

I to by było na tyle dzisiaj. Podobają Wam się taka "chaotyczna notka"? Macie jakieś sprawdzone przepisy na chorobę? 

Pozdrawiam!

5 komentarzy:

  1. ja przy wyborze kosmetyków kieruję się składem, zastosowaniem (czyli do jakiego typu cery itp), opiniami innych i ceną

    beautifuldreams29.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja uwielbiałam ,,Miodowe lata" :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam dokładnie tak samo.... i nadal mam ;)

      Usuń
  3. O, moje ukochane "Miodowe lata". :) Stosik bardzo kuszący - przeczytałam tylko "Gwiazd naszych wina", ale na resztę mam ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już po choróbsku , miodowe kocham :)

    OdpowiedzUsuń